W końcu przeszedł, światła się zmieniły i samochody ruszyły z miejsca. Bentz gnał na

do Monterey, aby odnalezc swoje dziecko. Dobry Bo¿e,
przypomniała sobie, ¿e jest w domu. ¯e to jej pokój. Jej łó¿ko.
Marla dowiedziała sie w jakis sposób o tym małym
- Dziesięć... najwyżej dwadzieścia.
- To jak sie teraz czujesz? - spytał, obrzucajac ja szybkim
kobiety. Chyba powinien pójsc do lekarza i sprawdzic, czy z
W ułamku sekundy oblał ja zimny pot. Opanowała
Marla, zdumiona własna gwałtownoscia. - Sadze, ¿e pomoga
334
kiedy Lars wprowadził samochód do gara¿u pod budynkiem.
zdołał sie podniesc i zrobic krok w jej strone. Wtedy jednak
¿e zaczełas udawac ¿one Aleksa, mieszkac z nim?
Nevada nie spierał się z nią. Minęli różany ogród. Wsiadł do cadillaca, na fotel dla pasażera, i włożył okulary
prawo i w lewo, ukazujac kolejno profil. - A teraz?
pracownicze plany kapitałowe

Wyczuwał, że Hayes także o tym wie. Travis i jego dziewczyna potwierdzili jego wersję

opanowania. Tak, trzeba troche w sobie pogrzebac,
- Moja dziewczynka - powiedział. Zreflektował sie,
w jego oczach.
Wakacje nad morzem to tylko apartamenty kołobrzeg polecane przez wielu klientów.

siebie. To mo¿e potrwac kilka dni albo kilka tygodni, tego nie

porządku, nawet jeśli sam tak nie uważał.
gorsza, by jego pragnienie przerodziło się w obsesję. Słyszała o takich psycholach. „To ty idź do diabła”. Te słowa wciąż do niej wracały. Może i ona ma już swojego psychola, który myśli o niej obsesyjnie. Może to ten łysy facet, który zawsze siedzi w kącie tuż przy kurtynie? A może ten z siwiejącą brodą i złym spojrzeniem, który położył pieniądze na scenie dopiero wtedy, gdy zrzuciła spódniczkę i bluzkę i schyliła się po forsę, a on patrzył pożądliwie na jej cycki. Kiedyś widziała jak składa banknoty i liże ich brzegi długim, szpiczastym językiem, cały czas patrząc jej prosto w oczy. Ten facet wzbudzał w niej strach. Był jeszcze taki z płaską twarzą, który kiedyś skrył się w ciemnościach baru i skierował palec prosto w jej krocze, jakby celował z pistoletu. Musi jak najszybciej z tym skończyć. Zanim spotka ją coś złego. Zakręciła głową i pociągnęła dłońmi po udach. Pieniądze Montgomerych to przepustka do wolności i szacunku. Owinęła się wokół rury, a jej długie włosy zafalowały. Wtedy go zobaczyła. Skryty w ciemnościach, siedział w kącie z dala od sceny. Śledził każdy jej ruch. Pożądliwie. Chciwie. Mężczyzna, którego ochoczo wpuściła do swego łóżka, choć na próżno starała się zamknąć przed nim swoje serce. Był szanowany. Miał pieniądze. Należał do elity Savannah. A mimo to pragnął jej; widziała to w jego oczach. Nie podobało mu się, że tak zarabiała na życie, ale jednocześnie podniecało go to. Drażniło i podniecało. Zrobiła więc coś specjalnie dla niego. Wsparła się całym ciałem o rurę, chwyciła w dłonie piersi, dotknęła brodawek, pochyliła się i polizała je. Rozległy się okrzyki zachwytu. Nie wiedzieli, że tańczy dla jednego mężczyzny, że zbierając z podłogi pieniądze, kręcąc cyckami i tyłkiem przed ich obślinionymi mordami, w myśli pieprzyła się z tym wielkim facetem siedzącym w głębi sali. Był żonaty, ale to nie zmniejszało jej pożądania. Odwróciła się, prezentując napięte pośladki, i zaczęła lizać rurę. Niemal czuła jego drżenie, gdy odchylony na krześle w jednej ręce trzymał drinka, a drugą dyskretnie schował do kieszeni. Muzyka ucichła, a ona posłała mu pocałunek, chociaż każdemu facetowi w barze zdawało się, że jej wdzięki sadła niego. Boże, gdyby wiedzieli, jak nimi wszystkimi gardzi. Byli wstrętni. Zawsze tacy będą. Kuszącym, roztańczonym krokiem zeszła ze sceny. Znikła za kurtyną, gdzie przykryła się szlafrokiem i zaczęła ścierać wacikiem makijaż. Nie przychodził tu często. Nigdy nie zjawiał się w weekendy, gdy schodziło się więcej ludzi. Nie mógł ryzykować, że ktoś go rozpozna. Ale gdy się pojawiał, był to znak. Wiedziała, że za kilka minut przyjdzie za kulisy, przekupi ochroniarza, żeby wpuścił go do tego nędznego pomieszczenia zwanego umownie garderobą. Gdy inna dziewczyna będzie zabawiać tłum, on przyprze Sugar do toaletki, wyjmie ze spodni fiuta, odwróci ją, żeby musiała patrzeć w lusterko, i wejdzie w nią od tyłu. Bez słowa. Będzie twardy, podniecony jej tańcem. Szybko skończy. Nie ma tu miejsca na uczucie. Twarz mu poczerwienieje, będzie pomrukiwał, a ona uda, że ją to podnieca.
– Skoro tak twierdzisz.
trusted solution for today same day loans from united finances legit money lender

ani drgneły. Wa¿yły chyba z tone i wydawały sie przyklejone

wyszedł, zapytacie? Bo jakiś orzeł Temidy zaklina się, że ma świadka, który widział zabójcę,
pokusę. I bez tego miałam sporo zajęć.
kluczykami, zakładali okulary przeciwsłoneczne. Niektórzy przyglądali mu się ciekawie,
ustawa o ochronie danych osobowych